Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

SunWalk | January 23, 2018

Scroll to top

Top

5 komentarzy

Babia Góra - SunWalk

Babia Góra

Babia Góra. Kilka miesięcy nie było mnie w górach. Toteż, tym bardziej zatęskniłem do tego miejsca, w którym na nowo odnajdywać będę wewnętrzną ciszę i harmonię. Góry mają w sobie coś magicznego, jakąś niewidzialną siłę, która przyciąga, a której nie sposób się przeciwstawić. Obcowanie z naturą zawsze bylo pisane człowiekowi, nie może tego zanegować, mimo usilnych starań cywilizowania i powolnej degradacji połączenia z naturą, tęskni za nią i tęsknić będzie zawsze.

Weekend, czas „wolny”, to czas w którym jest najwięcej obowiązków, bo przecież trzeba nadrobić zaszłości tygodniowe. To, czego nie udało się zrobić w tygodniu, trzeba nadrobić teraz. I tak, marzę o weekendzie o spowolnieniu obrotów, a zastają mnie dni, w których muszę rzucić się w jeszcze większy wir. Cele, cele, cele… I tak do zajebania.

Rzucam to wszystko. Jest sobotni poranek, słońce już wzeszło nad horyzont. Jest mroźnie, czuć nadchodzącą zimę. Pakuję śpiesznie plecak, zbiegam po schodach i już jadę samochodem. Kierunek – przełęcz Krowiarki pod Babią Górą. Wydostaję się sprawnie z Krakowa, Zakopianka nie wita mnie korkaimi, a więc za niecałą godzinę będę na miejscu.
Na parkingu na przełęczy jest już tłoczno od samochodów. Pan parkingowy woła „Gorlice, Gorlice proszę tędy, tu w lewo”. Rozpoznał rejestrację. Ucinamy krótką pogawędkę, okazuje się, że pan parkingowy ma rodzinę nieopodal Gorlic. Miło. Zabieram plecak i nie mogę doczekać się już podejścia. Kieruję się czerwonym szlakiem w stronę pierwszego ze szczytów, Sokolicy. Tutaj pierwszy przystanek, podziwianie widoków, szybka kanapka i delektowanie się herbatą z termosu. Przystanek krótki, bo o ciszę trudno, tabuny ludzi, krzyki, chichoty, trzeba iść dalej.

Babia Góra, Sokolica

Kończy się powoli piętro regla górnego, widać coraz więcej. Na jego granicy, na urwistych zboczach można zobaczyć zespoły jaworzyny karpackiej. Drugi przystanek na nastepnym szczycie, Kępie. Tu udaje się dotrzeć, w czasie kiedy nie ma ludzi. Postanawiam trochę odpocząć. Ach ta kondycja… Podziwiam szczyty skąpane w chmurach, wystające wierzchołki ponad białe spienione morze chmur, niczym rój wysp.

Babia Góra

30 minut później jestem na Gówniaku. Tutaj postanawiam spędzić więcej czasu, odpocząć fizycznie i duchowo. Nie zrobię tego na samej Babiej Górze, będzie tam mnóstwo osób. Odchodzę kilkanasćie metrów od szlaku, chowając się przy tym przed wycieczkami na szlaku. Plecak pod głowę, sucha trawa pode mną, leżę sobie tak w ciszy.

Babia Góra

Przede mną piękno natury, piękno gór. Słońce przyjemnie grzeje. Czas zwalnia. Zwalniają wszystkie procesy. Jestem ja i jest przyroda. Żyję chwilą, żyję tutaj, zmienia się całe moje nastawienie. Patrzę na całość, nie dzielę, nie porównuję, nie kontrastuję. Dobro i zło spotykają się tu i łączą ze sobą, a światło nie jest już oddzielone od ciemności. W tym totalnym spojrzeniu chłonę wszsytko. Rozumiem każdy paradoks, sprzeczność nie jest już taka oczywista, przecwieńśtwa łączą się w jedność.
Leżę tak może pół godziny, może dwie. Tutaj czas nie odmierza zegarek. Nadludzkim wysiłkiem zmuszam się do wstania i maszerowania dalej. Dzień jest krótki, trzeba zdążyć przed zmrokiem wrócić do samochodu.

Na Babiej Górze zgodnie z przypuszceniami jest około setki osób, gwar, ludzie stojący na pomniku w ujęciu setki zdjęć.

Babia Góra

Śpiesznie skręcam w lewo, na żółty szlak, przekraczając słowacką granicę. Tu, na południowym stoku, 100 metrów niżej jest małe schronisko. Zatrzymuję się tu na chwilę aby się posilić. Słońce jest już nisko, trzeba wracać. Jeszcze raz wchodzę na Babią Górę i czerwonym szlakiem podążam w stronę przełęczy Brona. Tu, kieruję się na niebieski szlak, który doprowadzi mnie do parkingu. Po drodze mijam schronisko wchodząc w regiel dolny lasu. Jest o tej porze przejrzysty, późnojesienny, ale nie ma jeszcze śniegu. Po niecałych dwóch godzinach jestem już przy samochodzie. Jestem szczęśliwy, udało się choć na chwilę wyrwać. Wracam z nadzieją, że może kiedyś nadejdą czasy, w któych takich dni będzie znacznie więcej.

GD Star Rating
loading...
Babia Góra, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Komentarze

  1. Jacek

    Fajny opis, byłem kilka razy na Babiej Górze, wchodziłem z różnych stron, ale nigdy nie byłem na słowackiej stronie i nie wiedziałem, że jest tam jakieś małe schronisko. Także dzięki za info.

    GD Star Rating
    loading...
  2. Marek

    Pamiętasz może ile czasu zajęła Ci cała trasa?

    GD Star Rating
    loading...
    • admin

      3 godzinki pod górę (nie licząc czasu należenie) i 2 godzinki z górki. Wszystko to czasy spacerowe.

      GD Star Rating
      loading...
  3. karolina pabin

    byłam tam z bratem ktury ma 5lat i szliśmy czerwonym szlakiem

    GD Star Rating
    loading...
  4. Dantesi

    Kaczorek pisze:świetne zdjęcie. niesamowity widok, a swoja drogą, to niezły punkt wdookiwy jest też na widocznej tutaj Maślanej Gf3rze k.Gorlic. Sam szczyt jest zalesiony, ale jest na nim duży nadajnik, z ktf3rego widok musi być świetny. Polecam zrobienie symulacji w HWT.

    GD Star Rating
    loading...

Napisz swój komentarz