Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

SunWalk | January 23, 2018

Scroll to top

Top

Monthly Archives: Listopad 2011

Beskid Niski – Grzywacka Góra

24 listopada 2011 | 1

Wszystkich Świętych. Pora na drogę do domu rodzinnego. Wyjeżdżam z Krakowa jak zawsze późną nocą, aby ominąć korki, obmyślając już plan, kiedy odwiedzić groby, przy tym nie robiąc tego w Ten Dzień. Bo ten dzień z świętości stracił … Czytaj

Dolina Eliaszówki – Dolina Racławki

22 listopada 2011 |

Chłodno i szaro za oknem. Wspomnieniami wracam do lata. Było jak zwykle krótkie. Te raptem 3 miesiące przeleciały niczym jeden dzień, były również obfite w dni chłodne, ale akurat to mi nie przeszkadza. Temperaturą optymalną dla mnie jest … Czytaj

Nielepice – Brzoskwinia

21 listopada 2011 |

Codzienna rutyna codziennością wkrada się w moje życie. Nadszedł weekend, jest już trochę jesiennie, słońce przyjemnie grzeje. Skończył się szalony tydzień, pogoń za celami, które są na wyciągnięcie dłoni, a których mam wrażenie, że nigdy nie osiągnę. Weekend, … Czytaj

Babia Góra

14 listopada 2011 | 5

Babia Góra. Kilka miesięcy nie było mnie w górach. Toteż, tym bardziej zatęskniłem do tego miejsca, w którym na nowo odnajdywać będę wewnętrzną ciszę i harmonię. Góry mają w sobie coś magicznego, jakąś niewidzialną siłę, która przyciąga, a … Czytaj

Królestwo Maroka zza okna petit taxi cz.5.

13 listopada 2011 |

Dzień 5. Tym razem budzimy się wcześniej. Chcemy jak najszybciej uciec z tego hotelu. Jest jakby wilgotno, czuć w powietrzu tonę detergentu użytego do zapewnienia jako takiego bytu w pokoju. Prysznic kosztuje 5Dh. Żeby się do niego dostać … Czytaj

Królestwo Maroka zza okna petit taxi cz.4.

13 listopada 2011 |

Czas biegnie nieubłaganie. Za nami już 3 dni w kraju zachodzącego słońca. Dziś opuścimy stolicę kraju i pojedziemy dalej do Meknes. Zorganizowaliśmy pobudkę, jak co dzień z  samego rana, o 10 byliśmy już gotowi do wyjścia. Pożegnawszy miłą … Czytaj

Królestwo Maroka zza okna petit taxi cz.3.

11 listopada 2011 |

Czas bardzo szybko leci.  To już 3 dzień w Maroku! Wstajemy wcześnie z nadzieją jak najlepszego wykorzystania czasu jaki posiadamy, już o 10 jesteśmy na nogach. Postanawiamy dzień rozpocząć dobrym śniadaniem w znanej już nam restauracji El Bahia.

Czytaj